INKA przy wojewodzie. NGO-sy włączone w system ochrony ludności
Najnowszy
INKA przy wojewodzie. NGO-sy włączone w system ochrony ludności
Przy Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim powstała Grupa INKA – porozumienie organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą medyczną, ratownictwem i wsparciem humanitarnym. Jej celem jest skoordynowanie działań NGO-sów z administracją rządową w zakresie ochrony ludności i reagowania kryzysowego.
Inicjatywa wyszła od prof. Bartłomieja Guzika, dyrektora 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie i prezesa Fundacji Centrum Dobroczynności Lekarskiej. Pomysł zakładał stworzenie przy wojewodzie małopolskim stałej, dobrze zorganizowanej struktury skupiającej podmioty działające w obszarze medycznym, ratowniczym i pomocowym – działające według wspólnych procedur i w stałej współpracy z Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Nazwa INKA nawiązuje do postaci Danuty Siedzikówny i – jak podkreślają inicjatorzy – ma wymiar symboliczny, ale projekt ma przede wszystkim charakter praktyczny.
Grupa została formalnie zainaugurowana podczas spotkania organizacyjnego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie. Wojewodę małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara reprezentowała dyrektor generalna urzędu Lucyna Gajda. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji współtworzących INKĘ: Polskiego Czerwonego Krzyża, Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, Maltańskiej Służby Medycznej, Caritas Archidiecezji Krakowskiej oraz Pomocy Maltańskiej. Podmiotem wiodącym jest Fundacja Centrum Dobroczynności Lekarskiej.
Ze strony urzędu współpracę z Grupą koordynować będzie Paulina Dziób, pełnomocniczka wojewody do spraw inicjatyw społecznych i kontaktów z organizacjami pozarządowymi, odpowiedzialna m.in. za współpracę z NGO-sami zaangażowanymi we wsparcie uchodźców z Ukrainy.
Jak podkreśla wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, utworzenie Grupy INKA jest konsekwencją porozumienia zawartego na początku listopada z małopolskimi organizacjami pozarządowymi, na mocy którego NGO-sy zostały włączone do systemu ochrony ludności jako jego formalny element. Kolejnym krokiem było przyznanie dotacji w wysokości blisko 400 tys. zł z Programu Ochrony Ludności i Obrony Ludności. Środki mają zostać przeznaczone na wypracowanie zasad współpracy w ramach Grupy INKA oraz pomiędzy organizacjami a Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego, a także na szkolenia i doposażenie organizacji pozarządowych.
Pierwszym wspólnym przedsięwzięciem Grupy będzie projekt szkoleniowy realizowany w dniach 19–20 grudnia 2025 roku przez Fundację Centrum Dobroczynności Lekarskiej, pod honorowym patronatem wojewody małopolskiego. Program skierowany jest do pracowników podmiotów ochrony ludności i ma na celu wzmocnienie kompetencji, podniesienie gotowości organizacyjnej oraz doskonalenie procedur postępowania w sytuacjach kryzysowych.
Projekt stanowi element wdrażania Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026. Jak wskazują jego autorzy, ma on przełożyć zapisy ustawowe i programowe na konkretne działania organizacyjne i szkoleniowe, wzmacniające zdolność NGO-sów do wykonywania zadań w ramach regionalnego systemu reagowania kryzysowego.
Oryginalna treść artykułu: INKA przy wojewodzie. NGO-sy włączone w system ochrony ludności - KRKnews
Inicjatywa wyszła od prof. Bartłomieja Guzika, dyrektora 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie i prezesa Fundacji Centrum Dobroczynności Lekarskiej. Pomysł zakładał stworzenie przy wojewodzie małopolskim stałej, dobrze zorganizowanej struktury skupiającej podmioty działające w obszarze medycznym, ratowniczym i pomocowym – działające według wspólnych procedur i w stałej współpracy z Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Nazwa INKA nawiązuje do postaci Danuty Siedzikówny i – jak podkreślają inicjatorzy – ma wymiar symboliczny, ale projekt ma przede wszystkim charakter praktyczny.
Grupa została formalnie zainaugurowana podczas spotkania organizacyjnego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie. Wojewodę małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara reprezentowała dyrektor generalna urzędu Lucyna Gajda. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji współtworzących INKĘ: Polskiego Czerwonego Krzyża, Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, Maltańskiej Służby Medycznej, Caritas Archidiecezji Krakowskiej oraz Pomocy Maltańskiej. Podmiotem wiodącym jest Fundacja Centrum Dobroczynności Lekarskiej.
Ze strony urzędu współpracę z Grupą koordynować będzie Paulina Dziób, pełnomocniczka wojewody do spraw inicjatyw społecznych i kontaktów z organizacjami pozarządowymi, odpowiedzialna m.in. za współpracę z NGO-sami zaangażowanymi we wsparcie uchodźców z Ukrainy.
Jak podkreśla wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, utworzenie Grupy INKA jest konsekwencją porozumienia zawartego na początku listopada z małopolskimi organizacjami pozarządowymi, na mocy którego NGO-sy zostały włączone do systemu ochrony ludności jako jego formalny element. Kolejnym krokiem było przyznanie dotacji w wysokości blisko 400 tys. zł z Programu Ochrony Ludności i Obrony Ludności. Środki mają zostać przeznaczone na wypracowanie zasad współpracy w ramach Grupy INKA oraz pomiędzy organizacjami a Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego, a także na szkolenia i doposażenie organizacji pozarządowych.
Pierwszym wspólnym przedsięwzięciem Grupy będzie projekt szkoleniowy realizowany w dniach 19–20 grudnia 2025 roku przez Fundację Centrum Dobroczynności Lekarskiej, pod honorowym patronatem wojewody małopolskiego. Program skierowany jest do pracowników podmiotów ochrony ludności i ma na celu wzmocnienie kompetencji, podniesienie gotowości organizacyjnej oraz doskonalenie procedur postępowania w sytuacjach kryzysowych.
Projekt stanowi element wdrażania Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026. Jak wskazują jego autorzy, ma on przełożyć zapisy ustawowe i programowe na konkretne działania organizacyjne i szkoleniowe, wzmacniające zdolność NGO-sów do wykonywania zadań w ramach regionalnego systemu reagowania kryzysowego.
Oryginalna treść artykułu: INKA przy wojewodzie. NGO-sy włączone w system ochrony ludności - KRKnews
Wszystkie
INKA
INKA przy wojewodzie. NGO-sy włączone w system ochrony ludności
Przy Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim powstała Grupa INKA – porozumienie organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą medyczną, ratownictwem i wsparciem humanitarnym. Jej celem jest skoordynowanie działań NGO-sów z administracją rządową w zakresie ochrony ludności i reagowania kryzysowego.
Inicjatywa wyszła od prof. Bartłomieja Guzika, dyrektora 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie i prezesa Fundacji Centrum Dobroczynności Lekarskiej. Pomysł zakładał stworzenie przy wojewodzie małopolskim stałej, dobrze zorganizowanej struktury skupiającej podmioty działające w obszarze medycznym, ratowniczym i pomocowym – działające według wspólnych procedur i w stałej współpracy z Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Nazwa INKA nawiązuje do postaci Danuty Siedzikówny i – jak podkreślają inicjatorzy – ma wymiar symboliczny, ale projekt ma przede wszystkim charakter praktyczny.
Grupa została formalnie zainaugurowana podczas spotkania organizacyjnego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie. Wojewodę małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara reprezentowała dyrektor generalna urzędu Lucyna Gajda. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji współtworzących INKĘ: Polskiego Czerwonego Krzyża, Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, Maltańskiej Służby Medycznej, Caritas Archidiecezji Krakowskiej oraz Pomocy Maltańskiej. Podmiotem wiodącym jest Fundacja Centrum Dobroczynności Lekarskiej.
Ze strony urzędu współpracę z Grupą koordynować będzie Paulina Dziób, pełnomocniczka wojewody do spraw inicjatyw społecznych i kontaktów z organizacjami pozarządowymi, odpowiedzialna m.in. za współpracę z NGO-sami zaangażowanymi we wsparcie uchodźców z Ukrainy.
Jak podkreśla wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, utworzenie Grupy INKA jest konsekwencją porozumienia zawartego na początku listopada z małopolskimi organizacjami pozarządowymi, na mocy którego NGO-sy zostały włączone do systemu ochrony ludności jako jego formalny element. Kolejnym krokiem było przyznanie dotacji w wysokości blisko 400 tys. zł z Programu Ochrony Ludności i Obrony Ludności. Środki mają zostać przeznaczone na wypracowanie zasad współpracy w ramach Grupy INKA oraz pomiędzy organizacjami a Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego, a także na szkolenia i doposażenie organizacji pozarządowych.
Pierwszym wspólnym przedsięwzięciem Grupy będzie projekt szkoleniowy realizowany w dniach 19–20 grudnia 2025 roku przez Fundację Centrum Dobroczynności Lekarskiej, pod honorowym patronatem wojewody małopolskiego. Program skierowany jest do pracowników podmiotów ochrony ludności i ma na celu wzmocnienie kompetencji, podniesienie gotowości organizacyjnej oraz doskonalenie procedur postępowania w sytuacjach kryzysowych.
Projekt stanowi element wdrażania Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026. Jak wskazują jego autorzy, ma on przełożyć zapisy ustawowe i programowe na konkretne działania organizacyjne i szkoleniowe, wzmacniające zdolność NGO-sów do wykonywania zadań w ramach regionalnego systemu reagowania kryzysowego.
Oryginalna treść artykułu: INKA przy wojewodzie. NGO-sy włączone w system ochrony ludności - KRKnews
Inicjatywa wyszła od prof. Bartłomieja Guzika, dyrektora 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie i prezesa Fundacji Centrum Dobroczynności Lekarskiej. Pomysł zakładał stworzenie przy wojewodzie małopolskim stałej, dobrze zorganizowanej struktury skupiającej podmioty działające w obszarze medycznym, ratowniczym i pomocowym – działające według wspólnych procedur i w stałej współpracy z Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Nazwa INKA nawiązuje do postaci Danuty Siedzikówny i – jak podkreślają inicjatorzy – ma wymiar symboliczny, ale projekt ma przede wszystkim charakter praktyczny.
Grupa została formalnie zainaugurowana podczas spotkania organizacyjnego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie. Wojewodę małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara reprezentowała dyrektor generalna urzędu Lucyna Gajda. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji współtworzących INKĘ: Polskiego Czerwonego Krzyża, Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, Maltańskiej Służby Medycznej, Caritas Archidiecezji Krakowskiej oraz Pomocy Maltańskiej. Podmiotem wiodącym jest Fundacja Centrum Dobroczynności Lekarskiej.
Ze strony urzędu współpracę z Grupą koordynować będzie Paulina Dziób, pełnomocniczka wojewody do spraw inicjatyw społecznych i kontaktów z organizacjami pozarządowymi, odpowiedzialna m.in. za współpracę z NGO-sami zaangażowanymi we wsparcie uchodźców z Ukrainy.
Jak podkreśla wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, utworzenie Grupy INKA jest konsekwencją porozumienia zawartego na początku listopada z małopolskimi organizacjami pozarządowymi, na mocy którego NGO-sy zostały włączone do systemu ochrony ludności jako jego formalny element. Kolejnym krokiem było przyznanie dotacji w wysokości blisko 400 tys. zł z Programu Ochrony Ludności i Obrony Ludności. Środki mają zostać przeznaczone na wypracowanie zasad współpracy w ramach Grupy INKA oraz pomiędzy organizacjami a Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego, a także na szkolenia i doposażenie organizacji pozarządowych.
Pierwszym wspólnym przedsięwzięciem Grupy będzie projekt szkoleniowy realizowany w dniach 19–20 grudnia 2025 roku przez Fundację Centrum Dobroczynności Lekarskiej, pod honorowym patronatem wojewody małopolskiego. Program skierowany jest do pracowników podmiotów ochrony ludności i ma na celu wzmocnienie kompetencji, podniesienie gotowości organizacyjnej oraz doskonalenie procedur postępowania w sytuacjach kryzysowych.
Projekt stanowi element wdrażania Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026. Jak wskazują jego autorzy, ma on przełożyć zapisy ustawowe i programowe na konkretne działania organizacyjne i szkoleniowe, wzmacniające zdolność NGO-sów do wykonywania zadań w ramach regionalnego systemu reagowania kryzysowego.
Oryginalna treść artykułu: INKA przy wojewodzie. NGO-sy włączone w system ochrony ludności - KRKnews
Lekarze w Afryce
Doctors Africa, czyli o lekarzach z pasją i sercem
Afryka to kraj kontrastów. Z jednej strony kojarzy się z safari, pięknymi wschodami słońca, dziko żyjącą zwierzyną. Z drugiej – z podstawowymi problemami takimi jak choćby odpowiednia opieka medyczna. Lekarze i wolontariusze z misji medycznej „Doctors Africa” dokładają wszelkich starań, aby „robić różnicę” i efektywnie poprawić jakość życia mieszkańców Afryki Wschodniej. Na krakowskich Plantach nieopodal ul. Franciszkańskiej zobaczyć można wystawę pn. „Doctors Africa – lekarze z pasją i sercem” prezentującą dokonania tej grupy misyjnej. W otwarciu ekspozycji wziął dziś udział wojewoda małopolski Łukasz Kmita.
Z pasji i potrzeby serca
Doctors Africa to projekt realizowany przez Fundację Centrum Dobroczynności Lekarskiej im. prof. Teresy Adamek-Guzik i Jana Guzika. Tworzony jest przez grupę lekarzy i studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, którzy swoimi zdolnościami i kwalifikacjami zawodowymi chcą wspierać potrzebujących w Afryce. Celem projektu jest poprawa jakości opieki zdrowotnej poprzez długotrwałą współpracę z tamtejszą społecznością. W 2022 r., z pomocą darczyńców, udało się zorganizować aż sześć wyjazdów do Maganzo i Bugisi na terenie Tanzanii.Wystawa pn. „Doctors Africa – lekarze z pasją i sercem” to siedem dwustronnych plansz prezentujących zdjęcia z ostatnich misji, uzupełnionych komentarzami. Pokazuje drogę niezbędną do przebycia przy organizacji każdej misji oraz poszczególne projekty realizowane w ramach „Doctors Africa”. Wystawa będzie dostępna do 17 lutego.
Misja życia: pomagać mądrze i realnie
– W misji takiej jak nasza chodzi o realną zmianę, jaką można przynieść. I to zmianę długotrwałą. Nie chcemy zrobić tam miesięcznego desantu, przebadać kilkaset osób i wyjechać. Chcemy zrobić coś, co po angielsku nazywa się ‘make a difference’ – zawieźć sprzęt i wyszkolić w jego obsłudze lokalnych ratowników, pielęgniarki, a także lekarzy. Chcemy zdiagnozować pacjentów, których dalsze leczenie prowadzić będą lokalni medical officers, dzięki czemu pacjenci będą mogli liczyć na opiekę na miejscu. W jakimś sensie jest to misja życia – nie dlatego, że przeżyjemy wspaniałą przygodę – ale dlatego, że realnie wiele żyć uratujemy – mówi dr hab. n. med. Bartłomiej Guzik, twórca projektu Doctors Africa.
– To właśnie z tego względu – w uznaniu takiej koncepcji niesienia pomagania – projekt „Doctors Africa” otrzymał wsparcie w ramach konkursu Ministerstwa Spraw Zagranicznych „Polska pomoc rozwojowa”. Jego celem jest wyłonienie najlepszych ofert z propozycjami zadań publicznych, obejmujących realizację działań rozwojowych. Konkurs obejmuje kraje priorytetowe polskiej pomocy, takie jak Gruzja, Mołdawia, Liban, Palestyna, Kenia, Senegal i Tanzania oraz inne. W 2022 roku Fundacja Centrum Dobroczynności Lekarskiej im. prof. Teresy Adamek-Guzik i Jana Guzika na zadanie „Poprawa zdrowia w Tanzanii” otrzymała wsparcie w wysokości blisko 4 mln zł. Dziękuję również za grant, który szlachetnej inicjatywnie małopolskich lekarzy i wolontariuszy został przyznany z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Takimi inicjatywami jak misje medyczne „Doctors Africa” Małopolska daje doskonały przykład, jak nieść pomoc, jak dzielić się sercem – mówi wojewoda małopolski Łukasz Kmita.
Więcej o Konkursie „Polska pomoc rozwojowa 2022": https://www.gov.pl/web/polskapomoc/konkurs-polska-pomoc-rozwojowa-2023
Wystawa, która poszerza horyzonty
– „Doctors Africa” to wyjątkowa misja, o której warto głośno mówić. Niezwykła determinacja i chęć pomagania wbrew wszelkim przeciwnościom to główne czynniki, które decydują o tym, że ten projekt rzeczywiście „robi różnicę”. Ta niezwykła wystawa prezentuje kulisy pracy i projekty realizowane przez wolontariuszy w ramach Doctors Africa – szereg wysiłków, które składają się na przygotowania, oraz złożoność działań, które są podejmowane na miejscu. Zachęcam do jej obejrzenia. To wystawa, która poszerza horyzonty i przenosi w zupełnie inny świat – świat misji medycznej, prowadzonej w trudnych warunkach Afryki. Świat edukacji medycznej, która czasami jest pracą u podstaw. Świat pomocy świadczonej z potrzeby serca i w wyjątkowo konstruktywny sposób – mówi wojewoda małopolski Łukasz Kmita.
Dzielić się wiedzą, czyli dać z siebie jak najwięcej
Doctors Africa to grupa lekarzy i studentów medycyny, którzy pragną swoimi zdolnościami zawodowymi wspierać społeczność w Afryce. Z małego pomysłu i pierwszych spotkań w gronie wolontariuszy powoli kiełkowała wspólna idea.
Działania zespołu skupiają się na przeprowadzaniu konsultacji, badań specjalistycznych oraz edukacji społeczności w Tanzanii i Ugandzie. Swoją wiedzą medyczną dzielą się z lokalnym personelem medycznym, przeprowadzając też warsztaty pierwszej pomocy oraz wsparcia psychologicznego dla uczniów. Dostarczają sprzęt i szkolą w jego obsłudze lokalnych ratowników, pielęgniarki oraz lekarzy – tak, aby z coraz lepszym skutkiem wspierać i edukować w miejscach, które tego najbardziej potrzebują.
Rok 2022 to czas intensyfikacji działań. Na 6 misji w ubiegłym roku wyjechało łącznie 19 lekarzy, prawie 30 wolontariuszy oraz 2 osoby niemedyczne zajmujące się rozwojem struktur szpitala w Maganzo. Lekarze udzielali konsultacji medycznych m.in. w zakresie: internistycznym (150), dermatologii (100), ginekologii (70) oraz chirurgii (38), wykonywali także badania diagnostyczne.
W ubiegłym roku, przy okazji Światowego Dnia Chorego 11 lutego, prof. Bartłomiej Guzik za swoją działalność w ramach misji medycznych odebrał z rąk wojewody Łukasza Kmity Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości, przyznany przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę.
Więcej o misji medycznej „Doctors Africa”: http://www.doctorsafrica.org/
Oryginalna treść artykułu: Serwis Prasowy
Z pasji i potrzeby serca
Doctors Africa to projekt realizowany przez Fundację Centrum Dobroczynności Lekarskiej im. prof. Teresy Adamek-Guzik i Jana Guzika. Tworzony jest przez grupę lekarzy i studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, którzy swoimi zdolnościami i kwalifikacjami zawodowymi chcą wspierać potrzebujących w Afryce. Celem projektu jest poprawa jakości opieki zdrowotnej poprzez długotrwałą współpracę z tamtejszą społecznością. W 2022 r., z pomocą darczyńców, udało się zorganizować aż sześć wyjazdów do Maganzo i Bugisi na terenie Tanzanii.Wystawa pn. „Doctors Africa – lekarze z pasją i sercem” to siedem dwustronnych plansz prezentujących zdjęcia z ostatnich misji, uzupełnionych komentarzami. Pokazuje drogę niezbędną do przebycia przy organizacji każdej misji oraz poszczególne projekty realizowane w ramach „Doctors Africa”. Wystawa będzie dostępna do 17 lutego.
Misja życia: pomagać mądrze i realnie
– W misji takiej jak nasza chodzi o realną zmianę, jaką można przynieść. I to zmianę długotrwałą. Nie chcemy zrobić tam miesięcznego desantu, przebadać kilkaset osób i wyjechać. Chcemy zrobić coś, co po angielsku nazywa się ‘make a difference’ – zawieźć sprzęt i wyszkolić w jego obsłudze lokalnych ratowników, pielęgniarki, a także lekarzy. Chcemy zdiagnozować pacjentów, których dalsze leczenie prowadzić będą lokalni medical officers, dzięki czemu pacjenci będą mogli liczyć na opiekę na miejscu. W jakimś sensie jest to misja życia – nie dlatego, że przeżyjemy wspaniałą przygodę – ale dlatego, że realnie wiele żyć uratujemy – mówi dr hab. n. med. Bartłomiej Guzik, twórca projektu Doctors Africa.
– To właśnie z tego względu – w uznaniu takiej koncepcji niesienia pomagania – projekt „Doctors Africa” otrzymał wsparcie w ramach konkursu Ministerstwa Spraw Zagranicznych „Polska pomoc rozwojowa”. Jego celem jest wyłonienie najlepszych ofert z propozycjami zadań publicznych, obejmujących realizację działań rozwojowych. Konkurs obejmuje kraje priorytetowe polskiej pomocy, takie jak Gruzja, Mołdawia, Liban, Palestyna, Kenia, Senegal i Tanzania oraz inne. W 2022 roku Fundacja Centrum Dobroczynności Lekarskiej im. prof. Teresy Adamek-Guzik i Jana Guzika na zadanie „Poprawa zdrowia w Tanzanii” otrzymała wsparcie w wysokości blisko 4 mln zł. Dziękuję również za grant, który szlachetnej inicjatywnie małopolskich lekarzy i wolontariuszy został przyznany z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Takimi inicjatywami jak misje medyczne „Doctors Africa” Małopolska daje doskonały przykład, jak nieść pomoc, jak dzielić się sercem – mówi wojewoda małopolski Łukasz Kmita.
Więcej o Konkursie „Polska pomoc rozwojowa 2022": https://www.gov.pl/web/polskapomoc/konkurs-polska-pomoc-rozwojowa-2023
Wystawa, która poszerza horyzonty
– „Doctors Africa” to wyjątkowa misja, o której warto głośno mówić. Niezwykła determinacja i chęć pomagania wbrew wszelkim przeciwnościom to główne czynniki, które decydują o tym, że ten projekt rzeczywiście „robi różnicę”. Ta niezwykła wystawa prezentuje kulisy pracy i projekty realizowane przez wolontariuszy w ramach Doctors Africa – szereg wysiłków, które składają się na przygotowania, oraz złożoność działań, które są podejmowane na miejscu. Zachęcam do jej obejrzenia. To wystawa, która poszerza horyzonty i przenosi w zupełnie inny świat – świat misji medycznej, prowadzonej w trudnych warunkach Afryki. Świat edukacji medycznej, która czasami jest pracą u podstaw. Świat pomocy świadczonej z potrzeby serca i w wyjątkowo konstruktywny sposób – mówi wojewoda małopolski Łukasz Kmita.
Dzielić się wiedzą, czyli dać z siebie jak najwięcej
Doctors Africa to grupa lekarzy i studentów medycyny, którzy pragną swoimi zdolnościami zawodowymi wspierać społeczność w Afryce. Z małego pomysłu i pierwszych spotkań w gronie wolontariuszy powoli kiełkowała wspólna idea.
Działania zespołu skupiają się na przeprowadzaniu konsultacji, badań specjalistycznych oraz edukacji społeczności w Tanzanii i Ugandzie. Swoją wiedzą medyczną dzielą się z lokalnym personelem medycznym, przeprowadzając też warsztaty pierwszej pomocy oraz wsparcia psychologicznego dla uczniów. Dostarczają sprzęt i szkolą w jego obsłudze lokalnych ratowników, pielęgniarki oraz lekarzy – tak, aby z coraz lepszym skutkiem wspierać i edukować w miejscach, które tego najbardziej potrzebują.
Rok 2022 to czas intensyfikacji działań. Na 6 misji w ubiegłym roku wyjechało łącznie 19 lekarzy, prawie 30 wolontariuszy oraz 2 osoby niemedyczne zajmujące się rozwojem struktur szpitala w Maganzo. Lekarze udzielali konsultacji medycznych m.in. w zakresie: internistycznym (150), dermatologii (100), ginekologii (70) oraz chirurgii (38), wykonywali także badania diagnostyczne.
W ubiegłym roku, przy okazji Światowego Dnia Chorego 11 lutego, prof. Bartłomiej Guzik za swoją działalność w ramach misji medycznych odebrał z rąk wojewody Łukasza Kmity Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości, przyznany przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę.
Więcej o misji medycznej „Doctors Africa”: http://www.doctorsafrica.org/
Oryginalna treść artykułu: Serwis Prasowy
Lekarze w Afryce
Dostęp do lekarza w Afryce jest bardzo utrudniony
– W Bugisi był jeden lekarz, który tuż przed naszym przyjazdem zmarł, dlatego cała jednostka bazowała na nas oraz na kilkudziesięciu bardzo sprawnych, aktywnych i inteligentnych felczerach – mówi dr hab. n. med. Bartłomiej Guzik z Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II, wolontariusz, który przebywał w Afryce.
Działał pan jako wolontariusz w Afryce.
– Zgadza się. W 2021 roku już po raz trzeci miałem okazję reprezentować m.in. nasz szpital w Afryce Wschodniej. Poprzednim razem była to Kenia, potem Uganda. W zeszłym roku trafiliśmy do Tanzanii. Z racji tego, że taką misję organizujemy w pełni samodzielnie, to w 2021 roku sytuacja się trochę zmieniła. W Tanzanii byliśmy grupą 9 osób, które udzielały świadczeń w dwóch miejscach – w Maganzo, i to był jeden z większych ośrodków (Szpital Sióstr Elżbietanek z Polski), i w Bugisi – ośrodek irlandzki, a także prężnie działający szpital lokalny.
Jak z punktu widzenia Europejczyka wygląda opieka medyczna w takich miejscach?
– Jeśli chodzi o opiekę medyczną, to w Afryce mamy ubezpieczenia dla osób zatrudnionych. Pokrywają one bardzo podstawowe świadczenia. Mimo to dostęp do nich jest skomplikowany. Istnieje infrastruktura rządowa czy też państwowa – sieć szpitali powiatowych lub powiatowych jednostek ochrony zdrowia. Niestety pacjenci w dużym stopniu narzekają na te jednostki, dlatego dużo chętniej korzystają z usług szpitali misyjnych. Mają one zupełnie inny stopień organizacji, bardziej zbliżony do „europejskości”, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Idą za tym kontrola jakości oraz wyższy poziom świadczeń. Nie zmienia to faktu, że dostęp do lekarza w Afryce jest bardzo utrudniony. O ile w Maganzo lekarzy było kilku na ponad 100 łóżek, to w Bugisi był jeden lekarz, który tuż przed naszym przyjazdem zmarł, dlatego cała jednostka bazowała na nas oraz na kilkudziesięciu bardzo sprawnych, aktywnych i bardzo inteligentnych felczerach.
Zakres opieki medycznej ograniczony jest do bardzo podstawowych świadczeń. Czy zatem przy skomplikowanych zabiegach medycznych pojawiają się trudności w pomocy?
– W takich sytuacjach konieczne jest zreferowanie do szpitali regionalnych, których w całej Tanzanii jest kilka. Dla nas referencyjnymi ośrodkami są: szpital w Mwanzie, odległy o 6–8 godzin podróży. Z kolei, jeśli chodzi o interwencje sercowe, to odpowiednikiem Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II jest szpital w Dar es Salaam, do którego podróż samochodem zajmuje ponad 24 godziny.
Państwo, jako wolontariusze, pracują tam czasowo, dlatego brak lekarzy, fachowej kadry medycznej jest stałym problemem.
– Oczywiście. Brak wykwalifikowanego personelu jest w Afryce stałym problemem, ale jednocześnie myślę, że tamtejszy system jakoś zaadaptował się do takiego stanu rzeczy. Z naszej strony kładziemy bardzo duży nacisk na działania w takich miejscach. Pomijając same świadczenia, których udzielamy, ogromną wagę przywiązujemy do edukacji i przekazywania wiedzy afrykańskiemu personelowi. Robimy tak we wszystkich naszych projektach, zarówno w Doktor Heart, czyli internistyczno-kardiologicznym projekcie, któremu przewodniczę, jak i Doktor Baby, czyli projekcie ginekologicznym, Doktor New Born, czyli projekcie neonatologicznym czy też Doktor Skin – projekcie dermatologicznym. Dążymy do tego, żeby retencja wiedzy, którą przynosimy ze sobą, zostawała w danym miejscu.
Mówimy o braku wiedzy wśród personelu, dlatego też dokształcamy medyków, którzy są tam na miejscu. Przez to, że zarówno dostęp do lekarza, jak i liczba samych lekarzy jest ograniczona, to felczerzy działają na algorytmach postępowania. O ile z reguły jest to korzystne i bardzo skuteczne, o tyle wymaga to nadzoru z zewnątrz. Przekonaliśmy się o tym w przypadku bardzo prozaicznej rzeczy – mianowicie jeden z felczerów z bliżej nieokreślonych powodów jakiś czas temu zaczął rozpisywać w leczeniu na nadciśnienie antybiotyk. Tak mu zostało, taki miał algorytm i tak postępował. Oczywiście korzyści z tego nie było żadnych, wręcz odwrotnie. Dlatego modyfikacje, przypominanie, wyjaśnianie pewnych rzeczy są tam potrzebne na bieżąco. Musi to być połączone z poszerzaniem wiedzy, przekazywaniem aktualnych wytycznych i informacji, które my, pracując w klinikach, w szpitalach takich jak Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II, mamy, bo jesteśmy na bieżąco szkoleni, na bieżąco się tego uczymy. Chcemy się tym dzielić, dlatego projekty te są dla nas bardzo ważne.
Jak wygląda poziom wiedzy lokalnych mieszkańców na temat zdrowia? W Polsce bardzo często przeprowadzamy kampanie społeczne – przypominamy o badaniu się, o profilaktyce, o zwracaniu uwagi na niebezpieczne rzeczy. Czy mieszkańcy Tanzanii mają taką świadomość, czy raczej jest to praca u podstaw?
– Tanzania to absolutna praca u podstaw. Przykładowo przez brak dostępu do testów na COVID-19 Tanzańczycy przekonani są, że koronawirus to malaria lub ciężka gruźlica. Do tego są przyzwyczajeni, zresztą te choroby przebiegają podobnie, charakteryzuje je gorączka i nawroty. Ta praca u podstaw jest trudna, aczkolwiek sama nasza obecność jako wolontariuszy, jako misyjnych lekarzy sprawia, że oni chcą się zbadać, że decydują się na przyjście do lekarza. Poza naszą obecnością mamy programy, które ukierunkowujemy na dzieci i na uświadamianie na temat zdrowych nawyków. Szkoliliśmy dzieciaki z reanimacji, po to żeby po prostu rozumiały koncept tych podstawowych zachowań prozdrowotnych.
Wracając do COVID-19, jak wygląda tam sytuacja ze szczepieniami? Czy w ogóle dotarła tam ta akcja i same szczepionki?
– Podjęliśmy próbę przywiezienia szczepionek z Polski, co prawie zakończyło się aferą międzynarodową. Ostatecznie nie udało się nam tego dokonać. Natomiast sama akcja szczepień dotarła do Tanzanii. Amerykański program udostępniania szczepionek dostarczył do Tanzanii ponad milion szczepionek. Były one dystrybuowane powoli, głównie wśród personelu medycznego, który jest najbardziej narażony. Nie spotykało się to mimo wszystko z wielkim entuzjazmem. Ciekawe było to, że lepiej wykształcony personel z reguły korzystał z tego szczepienia. Natomiast osoby, które mniej się tym wszystkim interesowały, były bardziej podatne na zabobony. Ludowe wierzenia są tam nadal bardzo wyraźnie obecne. Jeden z SMS-ów, które były rozsyłane pomiędzy nimi, donosił o tym, że dwa lata po szczepieniu umrą.
Kiedy kolejna wyprawa?
– Po powrocie spotkaliśmy się z ogromnym entuzjazmem organizatorów – rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego i dyrekcji naszego szpitala oraz wszystkich współorganizatorów, czyli fundacji i Związku Polskich Kawalerów Maltańskich. Wszystkie strony w odpowiedzi na zapotrzebowanie podjęły decyzję, że jeden z tanzańskich ośrodków zostanie objęty naszą stałą opieką. Na pewno nie będzie to wyglądać tak, że ktoś pojedzie tam na rok, ale poszczególni specjaliści będą jeździć tam na miesięczne pobyty. W 2022 roku pojedziemy aż na 6 misji. Obecnie trwa jedna misja, a kolejne – w sierpniu, wrześniu, październiku. Osobiście nie mogę się już doczekać na swoją kolej – nastąpi to w październiku.
Dr hab. n. med. Bartłomiej Guzik – z Oddziału Klinicznego Kardiologii Interwencyjnej z Pododdziałem Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II – jest kardiologiem i internistą. Charytatywnie działa od ponad 25 lat. Jest założycielem i prezesem Fundacji Centrum Dobroczynności Lekarskiej im. prof. Teresy Adamek-Guzik i Jana Guzika. W czasie misji Doctors Africa wyjeżdża jako lekarz. Na miejscu zajmuje się także nauczaniem felczerów, pielęgniarzy i opiekunów medycznych, w jaki sposób radzić sobie z różnymi chorobami, jak je rozpoznawać, leczyć, wykonywać drobne zabiegi.
Oryginalna treść artykułu: https://www.termedia.pl/mz/Dostep-do-lekarza-w-Afryce-jest-bardzo-utrudniony,47829.html
Działał pan jako wolontariusz w Afryce.
– Zgadza się. W 2021 roku już po raz trzeci miałem okazję reprezentować m.in. nasz szpital w Afryce Wschodniej. Poprzednim razem była to Kenia, potem Uganda. W zeszłym roku trafiliśmy do Tanzanii. Z racji tego, że taką misję organizujemy w pełni samodzielnie, to w 2021 roku sytuacja się trochę zmieniła. W Tanzanii byliśmy grupą 9 osób, które udzielały świadczeń w dwóch miejscach – w Maganzo, i to był jeden z większych ośrodków (Szpital Sióstr Elżbietanek z Polski), i w Bugisi – ośrodek irlandzki, a także prężnie działający szpital lokalny.
Jak z punktu widzenia Europejczyka wygląda opieka medyczna w takich miejscach?
– Jeśli chodzi o opiekę medyczną, to w Afryce mamy ubezpieczenia dla osób zatrudnionych. Pokrywają one bardzo podstawowe świadczenia. Mimo to dostęp do nich jest skomplikowany. Istnieje infrastruktura rządowa czy też państwowa – sieć szpitali powiatowych lub powiatowych jednostek ochrony zdrowia. Niestety pacjenci w dużym stopniu narzekają na te jednostki, dlatego dużo chętniej korzystają z usług szpitali misyjnych. Mają one zupełnie inny stopień organizacji, bardziej zbliżony do „europejskości”, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Idą za tym kontrola jakości oraz wyższy poziom świadczeń. Nie zmienia to faktu, że dostęp do lekarza w Afryce jest bardzo utrudniony. O ile w Maganzo lekarzy było kilku na ponad 100 łóżek, to w Bugisi był jeden lekarz, który tuż przed naszym przyjazdem zmarł, dlatego cała jednostka bazowała na nas oraz na kilkudziesięciu bardzo sprawnych, aktywnych i bardzo inteligentnych felczerach.
Zakres opieki medycznej ograniczony jest do bardzo podstawowych świadczeń. Czy zatem przy skomplikowanych zabiegach medycznych pojawiają się trudności w pomocy?
– W takich sytuacjach konieczne jest zreferowanie do szpitali regionalnych, których w całej Tanzanii jest kilka. Dla nas referencyjnymi ośrodkami są: szpital w Mwanzie, odległy o 6–8 godzin podróży. Z kolei, jeśli chodzi o interwencje sercowe, to odpowiednikiem Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II jest szpital w Dar es Salaam, do którego podróż samochodem zajmuje ponad 24 godziny.
Państwo, jako wolontariusze, pracują tam czasowo, dlatego brak lekarzy, fachowej kadry medycznej jest stałym problemem.
– Oczywiście. Brak wykwalifikowanego personelu jest w Afryce stałym problemem, ale jednocześnie myślę, że tamtejszy system jakoś zaadaptował się do takiego stanu rzeczy. Z naszej strony kładziemy bardzo duży nacisk na działania w takich miejscach. Pomijając same świadczenia, których udzielamy, ogromną wagę przywiązujemy do edukacji i przekazywania wiedzy afrykańskiemu personelowi. Robimy tak we wszystkich naszych projektach, zarówno w Doktor Heart, czyli internistyczno-kardiologicznym projekcie, któremu przewodniczę, jak i Doktor Baby, czyli projekcie ginekologicznym, Doktor New Born, czyli projekcie neonatologicznym czy też Doktor Skin – projekcie dermatologicznym. Dążymy do tego, żeby retencja wiedzy, którą przynosimy ze sobą, zostawała w danym miejscu.
Mówimy o braku wiedzy wśród personelu, dlatego też dokształcamy medyków, którzy są tam na miejscu. Przez to, że zarówno dostęp do lekarza, jak i liczba samych lekarzy jest ograniczona, to felczerzy działają na algorytmach postępowania. O ile z reguły jest to korzystne i bardzo skuteczne, o tyle wymaga to nadzoru z zewnątrz. Przekonaliśmy się o tym w przypadku bardzo prozaicznej rzeczy – mianowicie jeden z felczerów z bliżej nieokreślonych powodów jakiś czas temu zaczął rozpisywać w leczeniu na nadciśnienie antybiotyk. Tak mu zostało, taki miał algorytm i tak postępował. Oczywiście korzyści z tego nie było żadnych, wręcz odwrotnie. Dlatego modyfikacje, przypominanie, wyjaśnianie pewnych rzeczy są tam potrzebne na bieżąco. Musi to być połączone z poszerzaniem wiedzy, przekazywaniem aktualnych wytycznych i informacji, które my, pracując w klinikach, w szpitalach takich jak Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II, mamy, bo jesteśmy na bieżąco szkoleni, na bieżąco się tego uczymy. Chcemy się tym dzielić, dlatego projekty te są dla nas bardzo ważne.
Jak wygląda poziom wiedzy lokalnych mieszkańców na temat zdrowia? W Polsce bardzo często przeprowadzamy kampanie społeczne – przypominamy o badaniu się, o profilaktyce, o zwracaniu uwagi na niebezpieczne rzeczy. Czy mieszkańcy Tanzanii mają taką świadomość, czy raczej jest to praca u podstaw?
– Tanzania to absolutna praca u podstaw. Przykładowo przez brak dostępu do testów na COVID-19 Tanzańczycy przekonani są, że koronawirus to malaria lub ciężka gruźlica. Do tego są przyzwyczajeni, zresztą te choroby przebiegają podobnie, charakteryzuje je gorączka i nawroty. Ta praca u podstaw jest trudna, aczkolwiek sama nasza obecność jako wolontariuszy, jako misyjnych lekarzy sprawia, że oni chcą się zbadać, że decydują się na przyjście do lekarza. Poza naszą obecnością mamy programy, które ukierunkowujemy na dzieci i na uświadamianie na temat zdrowych nawyków. Szkoliliśmy dzieciaki z reanimacji, po to żeby po prostu rozumiały koncept tych podstawowych zachowań prozdrowotnych.
Wracając do COVID-19, jak wygląda tam sytuacja ze szczepieniami? Czy w ogóle dotarła tam ta akcja i same szczepionki?
– Podjęliśmy próbę przywiezienia szczepionek z Polski, co prawie zakończyło się aferą międzynarodową. Ostatecznie nie udało się nam tego dokonać. Natomiast sama akcja szczepień dotarła do Tanzanii. Amerykański program udostępniania szczepionek dostarczył do Tanzanii ponad milion szczepionek. Były one dystrybuowane powoli, głównie wśród personelu medycznego, który jest najbardziej narażony. Nie spotykało się to mimo wszystko z wielkim entuzjazmem. Ciekawe było to, że lepiej wykształcony personel z reguły korzystał z tego szczepienia. Natomiast osoby, które mniej się tym wszystkim interesowały, były bardziej podatne na zabobony. Ludowe wierzenia są tam nadal bardzo wyraźnie obecne. Jeden z SMS-ów, które były rozsyłane pomiędzy nimi, donosił o tym, że dwa lata po szczepieniu umrą.
Kiedy kolejna wyprawa?
– Po powrocie spotkaliśmy się z ogromnym entuzjazmem organizatorów – rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego i dyrekcji naszego szpitala oraz wszystkich współorganizatorów, czyli fundacji i Związku Polskich Kawalerów Maltańskich. Wszystkie strony w odpowiedzi na zapotrzebowanie podjęły decyzję, że jeden z tanzańskich ośrodków zostanie objęty naszą stałą opieką. Na pewno nie będzie to wyglądać tak, że ktoś pojedzie tam na rok, ale poszczególni specjaliści będą jeździć tam na miesięczne pobyty. W 2022 roku pojedziemy aż na 6 misji. Obecnie trwa jedna misja, a kolejne – w sierpniu, wrześniu, październiku. Osobiście nie mogę się już doczekać na swoją kolej – nastąpi to w październiku.
Dr hab. n. med. Bartłomiej Guzik – z Oddziału Klinicznego Kardiologii Interwencyjnej z Pododdziałem Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II – jest kardiologiem i internistą. Charytatywnie działa od ponad 25 lat. Jest założycielem i prezesem Fundacji Centrum Dobroczynności Lekarskiej im. prof. Teresy Adamek-Guzik i Jana Guzika. W czasie misji Doctors Africa wyjeżdża jako lekarz. Na miejscu zajmuje się także nauczaniem felczerów, pielęgniarzy i opiekunów medycznych, w jaki sposób radzić sobie z różnymi chorobami, jak je rozpoznawać, leczyć, wykonywać drobne zabiegi.
Oryginalna treść artykułu: https://www.termedia.pl/mz/Dostep-do-lekarza-w-Afryce-jest-bardzo-utrudniony,47829.html
Wolontariusze Fundacji Pomoc z Polski z misją stomatologiczną w Tanzanii
Wolontariusze Fundacji Pomoc z Polski wzięli udział w misji stomatologiczno-medycznej w Tanzanii, realizowanej w sierocińcu Dunia Ya Heri oraz wśród lokalnej społeczności.
Celem wyjazdu było zapewnienie bezpłatnej pomocy stomatologicznej osobom, które na co dzień mają bardzo ograniczony dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej. Szczególną opieką objęte zostały dzieci przebywające w sierocińcu, ale z pomocy korzystali również mieszkańcy okolicznych miejscowości.
Podczas misji nasi wolontariusze prowadzili leczenie z zakresu stomatologii zachowawczej i chirurgii stomatologicznej, udzielali pomocy pacjentom zgłaszającym się z bólem, stanami zapalnymi i zaawansowanymi problemami jamy ustnej, a także realizowali działania profilaktyczne i edukacyjne.
Bardzo ważnym elementem wyjazdu były instruktaże higieny jamy ustnej oraz rozmowy z dziećmi i dorosłymi na temat codziennej profilaktyki. Dzięki wsparciu darczyńców możliwe było również przekazanie szczoteczek, past do zębów i podstawowych materiałów higienicznych.
Misja w Tanzanii pokazała, jak ogromne znaczenie ma bezpośrednia, dobrze zorganizowana pomoc medyczna.
Dla wielu pacjentów był to pierwszy kontakt z profesjonalną opieką stomatologiczną i szansa na leczenie problemów, z którymi zmagali się od długiego czasu.
Serdecznie dziękujemy wszystkim firmom, instytucjom, partnerom i darczyńcom, którzy wsparli organizację misji oraz przekazali materiały, sprzęt, środki higieniczne, pomoc logistyczną lub finansową. Każda forma wsparcia realnie przełożyła się na możliwość udzielania pomocy pacjentom na miejscu.
Szczególne podziękowania kierujemy do Fundacji Centrum Dobroczynności, Doctors Africa, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum oraz Fundacji Studentów i Absolwentów UJ „Bratniak” za wsparcie i zaangażowanie w realizację działań pomocowych. Serdeczne podziękowania kierujemy również do Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie!
Dziękujemy również wszystkim osobom, które wspierały nas organizacyjnie, promocyjnie i rzeczowo. Dzięki Państwa pomocy mogliśmy skuteczniej działać tam, gdzie dostęp do podstawowej opieki stomatologicznej jest bardzo ograniczony.
Do wpisu załączamy zdjęcia z misji, pokazujące pracę naszych wolontariuszy, warunki działania oraz codzienność pomocy prowadzonej w Tanzanii.
https://drive.google.com/drive/folders/15Adi06-hx_xrPOtaEFzPeSqSzNY8lLqL?usp=sharing
Oryginalna treść artykułu: Wolontariusze Fundacji Pomoc z Polski z misją stomatologiczną w Tanzanii – Pomoc z Polski
Celem wyjazdu było zapewnienie bezpłatnej pomocy stomatologicznej osobom, które na co dzień mają bardzo ograniczony dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej. Szczególną opieką objęte zostały dzieci przebywające w sierocińcu, ale z pomocy korzystali również mieszkańcy okolicznych miejscowości.
Podczas misji nasi wolontariusze prowadzili leczenie z zakresu stomatologii zachowawczej i chirurgii stomatologicznej, udzielali pomocy pacjentom zgłaszającym się z bólem, stanami zapalnymi i zaawansowanymi problemami jamy ustnej, a także realizowali działania profilaktyczne i edukacyjne.
Bardzo ważnym elementem wyjazdu były instruktaże higieny jamy ustnej oraz rozmowy z dziećmi i dorosłymi na temat codziennej profilaktyki. Dzięki wsparciu darczyńców możliwe było również przekazanie szczoteczek, past do zębów i podstawowych materiałów higienicznych.
Misja w Tanzanii pokazała, jak ogromne znaczenie ma bezpośrednia, dobrze zorganizowana pomoc medyczna.
Dla wielu pacjentów był to pierwszy kontakt z profesjonalną opieką stomatologiczną i szansa na leczenie problemów, z którymi zmagali się od długiego czasu.
Serdecznie dziękujemy wszystkim firmom, instytucjom, partnerom i darczyńcom, którzy wsparli organizację misji oraz przekazali materiały, sprzęt, środki higieniczne, pomoc logistyczną lub finansową. Każda forma wsparcia realnie przełożyła się na możliwość udzielania pomocy pacjentom na miejscu.
Szczególne podziękowania kierujemy do Fundacji Centrum Dobroczynności, Doctors Africa, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum oraz Fundacji Studentów i Absolwentów UJ „Bratniak” za wsparcie i zaangażowanie w realizację działań pomocowych. Serdeczne podziękowania kierujemy również do Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie!
Dziękujemy również wszystkim osobom, które wspierały nas organizacyjnie, promocyjnie i rzeczowo. Dzięki Państwa pomocy mogliśmy skuteczniej działać tam, gdzie dostęp do podstawowej opieki stomatologicznej jest bardzo ograniczony.
Do wpisu załączamy zdjęcia z misji, pokazujące pracę naszych wolontariuszy, warunki działania oraz codzienność pomocy prowadzonej w Tanzanii.
https://drive.google.com/drive/folders/15Adi06-hx_xrPOtaEFzPeSqSzNY8lLqL?usp=sharing
Oryginalna treść artykułu: Wolontariusze Fundacji Pomoc z Polski z misją stomatologiczną w Tanzanii – Pomoc z Polski